el fin de semana

tak wiec.. jak w temacie.. niebawem konczy sie pierwszy weekend spedzony w las palmas... niestety mieszkania jeszcze nie mamy...ale bedzie :P przed nami powazny dylemat... mieszkanie w centrum miasta (plaza, sklepy, imprezy, 20 minut od uniwerku) czy obok kampusu uniwersyteckiego (nic ciekawego, ale na auotubus nie bedziemy wydawac) ... w ciagu najlizszych godzin rozkminimy to... nastepna ciekawa rzecz to jedzenie.. :D niestety podstawowe rzeczy (nie liczac alkoholu) : ryz / makarony/jajka sporo drozsze niz w polsce.. rzeczy ktore oplaca sie kupowac tutaj z tych co narazie odkrylismy to jablka, banany/ yogurt taki duzy do picia;p .. teraz lecimy do carefoura i zobaczymy jakie jeszcze potrawy bedziemy wliczac do naszego menu przez najblizszy rok.. :) do uslyszenia niebawem...

8 comments:

Kossy said...

Ładnie tam macie i niezimno :]
Kiedy rok akademicki zaczynacie ?

Pisek said...

No raczej... temp. 20-29... takze dosc ciieplo..?

Pisek said...

A zaczynamy od 15...

Anonymous said...

pewnie że od 15tego :)

mm

Anna Maria said...

znajdźcie mercadonę ;D tam jest najtaniej :D

Pisek said...

narazie mamy SPAR'a wiec jest ok... :P ale poszukamy...

brzezia said...

szukajcie, szukajcie... wbrew pozorom może okazać się, że będziecie dość tanio żyć... przed przyjazdem do Danii też się nasłuchałem jak tu kosmicznie drogo jest i w ogóle... usługi/komunikacja miejska/piwo w klubie faktycznie od chuja drogie, ale samo żarcie nie tak źle - sporo rzeczy albo w podobnych cenach albo nieznacznie wyższych, a i trafiają się tańsze - kilogram naprawdę dobrego ciemnego chleba na przykład wychodzi ok. 6 zł, więc lajtowo ;D znaleźliśmy też ostatnio piwko w promocji, które wyszło nas 1,3zł za 0,33 ;P

muchos besos, vuestro amigo Brzezin ;p

kb said...

w ogóle zapomniałem się zalogować, przecież też mam konto na bloggerze ;D

Post a Comment